rustykalne wesele w górkach zielonych
19 października 2021

Ania i Mateusz – rustykalne wesele w Górkach Zielonych

Jak często zdarza się Wam być na ślubie, na którym Pan Młody, aby zdobyć ukochaną musi wcielić się w rolę barda? Przy wszystkich gościach, tekstem znanych piosenek zaśpiewać o wyjątkowości swoich uczuć w taki sposób, żeby między słowami zawrzeć to, co łączy jego i narzeczoną? Zapraszamy do wspólnej podróży w przeszłość, jeśli nie mieliście sposobności uczestniczyć albo chcecie wrócić pamięcią do dnia ślubu Ani i Mateusza oraz ich rustykalnego wesela w Górkach Zielonych.

Zacznijmy od początku. Ania i Mateusz przygotowywali się u siebie w domach, w rodzinnej atmosferze. Natknęliśmy się na kilka niespodzianek, na przykład urzekły nas napisy „prawie mąż” oraz „prawie żona” na wieszakach na przygotowaniach (potem zostały zastąpione napisami „już mąż” i „już żona” na winietkach weselnych Państwa Młodych)! Do nieprzyjemnych można zaliczyć komary, kiedy już byliśmy na miejscu wesela w Górkach Zielonych, ale bez obaw – Młoda Para okazała się być na to przygotowana i uzbroiła siebie i gości w środki odstraszające owady!

Nie da się ukryć, że rustykalne wesele jest jednym z tych rodzajów imprez, które są naszymi ulubionymi. Czy odwiedziliście kiedyś Górki Zielone? Tą piękną drewnianą salę z każdej strony otaczają zieleń i drzewa – całość prezentuje się malowniczo.

Jednak, aby uzyskać sielski klimat tego uroczystego dnia, nie wystarczą jedynie drewniane ściany i przaśny akompaniament akordeonisty. Potrzeba jeszcze muzyki, takiej prosto z głębi duszy! Tutaj sprawdził się Mateusz, w roli barda. Nie przekroczyłby nawet progu domu Ani, gdyby nie zaprezentował się ze strony wokalnej, jednocześnie grając na gitarze, tuż pod balkonem zerkającej ukradkiem z okna Panny Młodej.

Miłość, jak muzyka, płynie z serca. Ania i Mateusz, po krótkiej rodzinnej sesji w ogrodzie oraz wzruszającym błogosławieństwie, wyruszyli na ślub do kościoła, w znanej nam już z innych uroczystości, okolicznej parafii Opatrzności Bożej w Warszawie.

RUSTYKALNE WESELE W GÓRKACH ZIELONYCH

Po mszy i życzeniach, nie da się ukryć, naczekaliśmy się trochę na Parę Młodą, ale czego się nie robi, żeby mieć odpowiednie wejście? ;) Szczególnie, kiedy nadjeżdżamy eleganckim, pełnym klasy cadillakiem.

Rustykalne wesele w Górkach Zielonych zaczęło się na dobre! Piękne dekoracje z zieleni i gipsówki oraz ogółem dość prosty, ale bardzo przyjemny dla oka wystrój to pierwsze, co rzucało się w oczy po wejściu na salę. Pewnie jesteście ciekawi, jak się bawili goście Ani i Mateusza? Znakomicie – dość ciasny parkiet zaowocował tym, że prawie zawsze był pełen, a mnóstwo zabaw i innych atrakcji na zewnątrz, takich jak chociażby epicki polonez zatańczony w całości przez gości weselnych na trawie przed budynkiem na samym początku imprezy, czy też zimne ognie (goście spisali się tutaj na medal, co widać po zdjęciach), sprawiły, że nie będzie dało się zapomnieć tego wesela. Mateusz kolejny raz zaprezentował swój talent śpiewając i grając dla Ani, co było niezwykłym aktem odwagi. Nie zabrakło też tradycyjnych oczepin i tortu weselnego. Ania i Mateusz znaleźli też dla siebie chwilę oddechu podczas mini sesji z nami (trzeba było koniecznie wykorzystać istniejące okoliczności przyrody, podświetlony napis z ich nazwiskiem oraz cadillaca!).

OSTATNIE WPISY

    Subskrybuj
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    View all comments