wesele reduta banku polskiego
4 stycznia 2022

Irmina i Tomek – wesele Reduta Banku Polskiego Warszawa

Wiedzieliśmy, że dzień slubu Irminy i Tomka będzie wyjątkowy, między innymi ze względu na weseleReduta Banku Polskiego to nietuzinkowe miejsca na mapie Warszawy – ale rzeczywistość przerosła nasze oczekiwania. Jednak zacznijmy od początku.

Marta rozpoczęła od zdjęć z przygotowań Irminy w mieszkaniu na warszawskiej Pradze. Zastała ją podczas końcówki makijażu. Nasza Panna Młoda była w dobrym nastroju, ubierając się, rozmawiając o ostatnich przygotowaniach do wesela i popijając szampana razem z mamą i świadkową. Do kościoła zaś czekała nas wycieczka zabytkowym autem – miało to niesamowity klimat w połączeniu z otaczająca nas architekturą Pragi Północ.


Tomek spotkał Tomka (:D) pierwszy raz we własnej osobie także w mieszkaniu na warszawskiej Pradze. Oczywiście nie był tam sam, towarzyszyło mu dwóch dżentelmenów, przyjaciół. Zastał ich w trakcie ubierania się w eleganckie garnitury, a wystrój i styl ubioru podpowiedział, że dobrym pomysłem będzie nawiązać do motywów z „Ojca Chrzestnego” – panowie zgodzili się na sesję, do której nie musieli się specjalnie przygotowywać. ;) Balkon, który posłużył nam do zdjęć nadawał się znakomicie, ponieważ w tle przed nami rozpościerała się panorama Warszawy.

Gdy wyruszyliśmy w stronę kościoła, dotarło do nas, że w zasadzie to mamy blisko, więc poszliśmy pieszo – była to dla nas frajda próbować ująć Pana Młodego i świadka w ruchu, gdy swobodnie idą ulicą. Nie spotkaliśmy się z tym do tej pory i miało to swój niepowtarzalny klimat. Zatrzymywaliśmy się na chwilę w dwóch miejscach, stąd był czas na swobodne konwersacje – Tomek zdawał się pogodny i radosny, jakby przyzwyczajony do stresujących sytuacji.

Czas przejść do tego, co działo się w zakrystii parafii Katedry św. Michała Archanioła i Floriana Męczennika – kto nie był, niech żałuje, miejsce jest niesamowite. Sama zakrystia była piękna (tak, jak reszta świątyni), a swoją wielkością dorównywała najmniejszym kapliczkom, w których mieliśmy okazję do tej pory fotografować.

Ksiądz, który prowadził mszę ślubną, zaskoczył nas, ponieważ pozwolił nam na korzystanie z ambony w celu fotografowania, co jest tam podobno zazwyczaj niespotykane – dzięki temu, mogliśmy wykonać zdjęcia z wysokości, ale nie z chóru, gdzie widać osoby głównie tyłem, ale właśnie z przodu. A nawet lepiej, mogliśmy wykonać zdjęcia pary, wisząc praktycznie nad ich głowami, co umożliwiło nam ujęcie Irminy i Tomka w oryginalny sposób. Naturalnie, byliśmy też na chórze, tam spotkaliśmy siostrę Pana Młodego i jej partnera (którzy uświetniali mszę swoją muzyką).

Czas na życzenia! Myślimy, że nie skłamiemy, jak powiemy, że takich życzeń jak te, każdy mógłby pozazdrościć. Armia gości weselnych zebrała się, aby towarzyszyć Irminie i Tomkowi w tych pierwszych momentach wspólnej drogi.

Pewnie jesteście ciekawi, co dalej – wybraliśmy się do Ogrodu Saskiego na mini plener! Reportaż ślubny w Warszawie zawsze obfituje w niespodzianki – przy fontannie natrafiliśmy na człowieka, który dmuchał wielkie bańki mydlane, stąd oczywistym było, że wykorzystamy to do zdjęć. Dzieci przebywające w parku z rodzicami miały z tego ogromną frajdę, nasi bohaterowie – również. :D

WESELE REDUTA BANKU POLSKIEGO

Wesele w Reducie Banku Polskiego było przez nas mocno wyczekiwane, ze względu na świetne industrialne wnętrze z ciekawą historią. Jedyny zarzut mógłby być taki, że było tam dość ciasno (ze względu na dużą liczbę gości ;)) i ciemno, lecz nie stanowiło to dla nas problemu, jesteśmy przygotowani na takie ewentualności.

Gdy przybyli nasi Młodzi, okazało się, że pojawił się także ich portret w formie wydruku na makiecie, naturalnych rozmiarów! Jakim cudem udało się tak szybko tajemniczej osobie, która wykonała to ujęcie Pary przed kościołem, wywołać zdjęcie, wydrukować je i przywieść na wesele? Tego nadal nie wiemy, ale było to niesamowite! :D Równie niezapomniane, jak występ muzyczny na żywo, który mieliśmy szczęście uwiecznić potem w trakcie wesela – usłyszeć tak znane przeboje w oryginalnym wykonaniu było muzyczną ucztą i można tylko żałować, że zdjęcia nie potrafią uchwycić dźwięku.

Goście, siedzący przy okrągłych stolikach, swobodnie rozmawiali w półcieniach sali, sącząc drinki, a kiedy nastał odpowiedni czas, bawiąc się wspólnie na parkiecie. Przerwaliśmy Irminie i Tomkowi wspólną zabawę, aby udać się na kolejną mini sesję, która odbyła się kilka pięter wyżej, w tym samym budynku! Było to wyzwanie, skoro sami nie wiedzieliśmy czego się tam spodziewać, ale białe zasłony oraz pokój z samotnym pianinem zrobiły robotę nieomalże za nas – miłość mogła rozkwitnąć przed obiektywem raz jeszcze! :)

Długo można by jeszcze pisać o tym dniu, czujemy się zaszczyceni, że mogliśmy uczestniczyć w wydarzeniu nacechowanym takim smakiem i klasą, było to zdecydowanie wyjątkowe wesele. Reduta Banku Polskiego na długo zostanie w naszej pamięci i z przyjemnością powrócimy do niej w przyszłości (i to w dodatku już na pewno w tym roku ;)).

OSTATNIE WPISY

    Subskrybuj
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    View all comments